Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty

5 maja 2012

Masakra pogodowa

Wczoraj było tak pięknie ....
Ktoś przekręcił przełącznik z ON na OFF i wyłączył ogrzewanie. Zrobiło się chłodniej. Nareszcie!!!
Ale może zacznę od początku ...
Od kilku dni świeci słońce, jest piękna pogoda i to jest jak najbardziej ok. Na to absolutnie nie zamierzam narzekać i składać reklamacji. Powiedziałabym nawet, że bardzo mnie to cieszy.
Więc o co chodzi ?
Chodzi o temperaturę! Prawie czterdzieści stopni w słońcu na początku maja? Dzień wcześniej było zaledwie dwanaście. Chyba jakiś szalony naukowiec dorwał się do urządzenia sterującego temperaturą ... 
Miłośnicy słońca, gorąca i opalania pomyślą pewnie, że jestem stuknięta. Kto przy zdrowych zmysłach narzeka na takie rarytasy?
Tylko, że nie każdy dobrze znosi takie przeskoki temperatur.Zdrowy człowiek może mieć z tym problem, a co dopiero taki, który ma problemy zdrowotne. Gdy temperatura wzrasta stopniowo, mój organizm ma czas, żeby się przygotować do gorąca i wtedy daję radę, jakoś je znoszę, przy takim szaleństwie, jakie mamy ostatnio po prostu zdycham. 
Dlatego właśnie na początki napisałam, że wczoraj było tak pięknie ... deszczyk, chłodek ... a dzisiaj znowu masakra - trzydzieści siedem stopni w słońcu ... idę paść. 
Niech ktoś znowu wyłączy ogrzewanie ! 

22 marca 2012

Okna

Umyłam okna ... i zepsułam pogodę. Przyznaję się, to moja wina. Wczoraj cudnie słoneczko świeciło, a dzisiaj szaro i ponuro. Chyba jakaś zmieniacz pogodowy jestem , co okna umyję, to pogoda na brzydką się zmienia i do tego deszcze jeszcze padać zaczyna. Może tam na górze ktoś ogląda te moje umyte okna, patrzy i patrzy i stwierdza, że jakieś nie domyte i poprawki zrobić trzeba. Tylko, że ja się na te poprawki absolutnie nie zgadzam! Protestuję, zaraz wyjdę z siebie, a potem z domu na ulicę i strajk rozpocznę! Tylko jeszcze nie wiem jaki - może głodowy, dobrze mi na figurę zrobi, a może okupacyjny - do towarzystwa książkę sobie wezmę, okopię się na kanapie i będę nic nie robić. W sumie odpowiadają mi obie wersje, więc idę dalej myć okna ;).

7 marca 2012

Musztra

Służba wojskowa już nie jest obowiązkowa, ale najwyraźniej niektórzy o tym nie wiedzą. W moim przypadku na 100% nie wie o tym pogoda. Zamieniła się w twardego sierżanta, do armii na siłę mnie wcieliła i codziennie ostrą musztrę serwuje. Za oknem brzydko, szaro - sierżant Pogoda wrzeszczy "padnij!". Siły wszystkie wysysa, chęci odbiera, męczy i w upierdliwe zombi zamienia. Następnego dnia za oknem cudnie, pięknie, słońce świeci - sierżant Pogoda wrzeszczy "powstań!". Siły i chęci wracają, humor świetny. Można góry przenosić, podłogi froterować i okna myć ;). Energia człowieka rozpiera. Następnego dnia znów brzydko - nim człowiek wstanie, już słyszy "padnij!". Ledwo rękami rusza, a tu nie ma zmiłuj - obowiązki czekają, dzieci głodne, psy nieuczesane, więc ciągnie ledwo nożyska, zębami na sierżanta Pogodę zgrzyta i znów humoru nie ma. I tak codziennie, w zależności od nastroju sierżanta - "padnij!" i "powstań!" słychać.  Wbrew pozorom nikt dzięki takiej musztrze komandosem nie zostanie, więc jej nie polecam i niecierpliwie czekam na koniec wiosennego przesilenia.
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...